Grecki bóg to też człowiek.

Ugh... Nie spodziewałam się, że nowa szkoła tak bardzo rozreguluje mój plan dnia. Ten post miał pojawić się już parę dni temu, niestety jak się okazało muszę przestawić się na szkolny tryb. Sądzę, że tak za tydzień wszystko wróci do normy (przynajmniej taką mam nadzieje). Nie przedłużając już, przechodzę do meritum.




Tytuł: Ukryta wyrocznia
Autor: Rick Riordan
Liczba stron: 500
Data wydania: 18.05.2016 r.

Moja ocena: 6/10




"Apollo rozgniewał swojego ojca Zeusa i za karę został strącony z Olimpu. Słaby i zdezorientowany ląduje w Nowym Jorku jako zwykły nastolatek. Pozbawiony nadprzyrodzonych mocy liczący cztery tysiące lat bóg musi nauczyć się, jak przeżyć we współczesnym świecie, dopóki nie zdoła jakoś odzyskać przychylności Zeusa.
Niestety Apollo ma wielu wrogów: bogów, potwory i ludzi, którzy chcieliby jego ostatecznej zagłady. Potrzebuje pomocy, a do głowy przychodzi mu tylko jedno miejsce, w którym może jej szukać – enklawa współczesnych półbogów znana jako Obóz Herosów."


                                                                                                                    lubimyczytać.pl

 Główny bohater na samym początku bardzo mocno mnie irytował. Rozważałam nawet przerwanie czytania z tego powodu. Ja wiem, że jego postać miała tak się zachowywać, jako że jest Apollem. Jednak kurczę miałam pewne wątpliwości czy moja niechęć była spowodowana charakteryzacją bohatera czy jednak preferencjami co do zachowania postaci.


 Gdy bóg przybywa na Ziemię jest  irytujący, nieznośny, samolubny i nieokrzesany. Ja wiem, wiem możecie mówić, że to było zamierzone, że to miało pokazać jaki maja stosunek tamci na Olimpie do ludzi. Mimo to. w żadnym wypadku mnie to nie przekonało. Kiedy chłopak zaczyna rozumieć, że tak naprawdę bogowie niewiele różnią się od nieboskich postaci, zachodzi w nim pewna przemiana. Staje się nieco mniej nieznośny niż na początku. No, jakoś nie polubiłam się z tą postacią.


 Bardziej do gustu przypadła mi Meg. Jej nieokrzesanie oraz ekscentryczność spowodowały, że dziewczyna jest moją ulubioną bohaterką w tej powieści.

 Rick, jak już każdy chyba wie pisze łatwym i przystępnym językiem co powoduje, iż książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie.  

 Czy polecam tę powieść?

   Tak, jeśli szukacie czegoś łatwego, szybkiego i przyjemnego. Czegoś na jeden wieczór.

 Czy przeczytam kontynuację?

   Nie jestem pewna. 

Czy żałuję, że sięgnęłam po tę pozycje?

 Zdecydowanie nie. Mimo że nie było to wybitne dzieło to pozwoliło mi na odpoczęcie i poprawienie sobie humoru. 

A wy czytaliście? Co o niej sądzicie? A jeśli nie, to czy zamierzacie zabrać się za tę pozycję?


Do następnego przeczytania!

Popularne posty