#Drogi autorze!


 Witam! Pewnie zastawiasz się kim jestem i co ja tu właściwie robię. Otóż już spieszę z wyjaśnieniem. Jestem zwykłym czytelnikiem, (no może troszkę bliżej mi do nałogowego pochłaniacza powieści). Piszę do Ciebie, gdyż uważam, że troszkę się zagalopowałeś.
Tak o Tobie mówię! Nie rozglądaj się na boki szukając winnego. No teraz to Ty mi się nie wykręcaj.... Czas na taki mały rachunek twórczego sumienia. Ja wiem, że może Ci być ciężko, wiem, ale zobaczysz, że niedługo będzie nam wszystkim lepiej.
 No to teraz przyznaj się! Wytłumacz mi dlaczego?! Dlaczego po osiągnięciu sukcesu osiadasz na laurach i idziesz na łatwiznę? W jakim celu Ty właściwie brniesz,  i "tworzysz" na siłę. Musisz zrozumieć, że nam czytelnikom naprawdę wystarczy trylogia, nie musisz pisać na siłę milionowej części tylko dlatego że to się sprzedaje. Mimo że fani zawsze po przeczytaniu dobrej książki narzekają, iż za szybko się skończyła, iż chcieli by jej więcej, to później im przechodzi i doceniają to co mają. A Ty zamiast tworzyć kolejną, i kolejną, i kolejną, mógłbyś skupić się na innym arcydziele, którym można by się zachwycać.
 Proszę Cię, abyś nie robił czegoś na siłę, tylko dla kasy bo to na prawdę widać. Wtedy pisanie nie ma sensu. Skupiaj się na jakości, a nie ilości. Zobaczysz, że wszyscy to docenią. A i Ty będziesz bardziej zadowolony ze swojej pracy.
 Patrząc na to co teraz robisz sprawiasz, że mam ochotę wstać i zdzielić Cię po głowie. Po co?! JA pytam po co Ty wydajesz tę samą powieść i jedynie co w niej zmieniasz to płeć głównych bohaterów?! I co i myślisz, że ktoś to kupi? Ile razy chcesz jeszcze odgrzewać tego kotleta? On za drugim razem jest już niesmaczny. Zatrzymaj się i pomyśl. Co właściwie robisz...
 Myślisz, że nikt nie zauważy, że ta Twoja "nowość" to jedynie  perspektywa innego bohatera? Phi! Za kogo Ty nas masz Drogi Autorze?
 Daj sobie już spokój. Może pora na odpoczynek. Wyjedź gdzieś, daleko od tej presji wywieranej przez fanów, daleko od wydawców, daleko od internetu, daleko od wielkich korporacji. Odetchnij... Pomyśl... Poczekaj... Bądź dla siebie większym krytykiem... Zacznij tworzyć, a nie kopiować.
                                                                             
                                                                                                            Oddana czytelniczka :)


Ten wpis został zainspirowany ostatnimi ekscesami na rynku wydawniczym. Jestem ciekawa waszego zdania na temat tego co dzieje się w literackim świecie. Dyskusja w komentarzach mile widziana.

Do następnego przeczytania!

Popularne posty